I po walentynkach. Bylo niezwykle romantycznie. Jeżeli prawda jest, iż silnemu mocy przysparza samotność to albo nie jestem samotny albo tym bardziej silny. Zmiana planów. Kupilem bilet do Laos. Opuszczam Wietnam. Przede mną jungla. 75% kraju to pierwotne lasy. Zaczyna się pora letnia. Z dnia na dzień jest coraz cieplej. Chwilami 40 C. W ciągu godziny wypijam pół litra wody. Nigdy przedtem i nigdzie indziej nie widziałem tylu skuterów co w Hue.





