Fotograf Warszawa – KamasH – Okamgnienie – Fotografia ślubna
  • Archives
  • April29th

    Jako że nie samymi ślubami fotograf żyje, pozwalam sobie wrzucić kilka ujęć z wczorajszego eventu firmy Yareal, wykonanego dla agencji EVENTAGE. Mieszanka dwóch systemów, z naciskiem na tak niesłusznie krytykowane przeze mnie D3 oraz sentymentalne d70 z 10,5mm f/2.8 – ten ostatni tandem bywa nieprawdopodobnie skuteczny. 5d posłużyło co najwyżej do quasi detalu.

    fotograf slubny warszawa

  • April28th

    U Joasi i Marka tańcowano dość intensywnie.. jak się okazuje, bywa i tak ze 5d po ciemku czasem trafi.. Lampy w canonie nie posiadam wiec wszystko na zastanym jak i bez wspomagania.  ISO 1600, 1/60, F/2.2 z 35l a ukochanych półtonów co niemiara.. Gdyby to było D3,  garbił bym się jeszcze zdejmując okrutny pomarańczowo-stalowy zafarb, wciskając półtony w szczeliny wszelkie i każde..

    fotograf slubny warszawa

    fotograf slubny warszawa

  • April22nd

    Tilt/shift

    Posted in: Techniczne

    Niesamowite. Nie mam pojęcia jak to się obsługuje, póki co kręcę na chybił.. i bardziej nie trafił.. Zdjęcie na szybko poczynione przed blokiem.. godzina niezwykle sprzyjająca jako ze 14:00.  Autofocus nie występuje. Uwielbiam.. Ubóstwiam tą głębie.  Szkło do testów dostarczył Antoni.. za co chłopaku Cie uściskam raz jeszcze. Już sobie wyobrażam jak można tym łamać ludzi i portrety, psy, koty, zwierzęta ;)

    fotograf slubny warszawa

  • April21st

    Nie wiem kiedy to się stało ale zaczął się sezon. Jak każdy szanujący się fotograf ślubny od dzisiaj do listopada garbie się nad monitorem (a nawet dwoma)..  Ślub Diany i Kacpra.. Mariaż systemu canona i nikona. Walka na ekspozycje i numerologie/klawiszologie. Wyścig z czasem. Weryfikacja teorii przepalania klatek w canonie, pozornie łatwego niedoświetlania w nikonie  – tona postprodukcji, pod nią nieśmiałe emocje.. Czterech (słownie: czterech) kamerzystów. Ja dzielny sam, nawet nie rozpychałem się za bardzo..  bo nie było gdzie.

    fotograf slubny warszawafotograf slubny warszawa

  • April15th

    Wertując szuflady nieśmiało palcem,  z dna samego, wspomnień rekonsolidacja. A jeszcze do niedawna to było jakby “wczoraj”.  Przy okazji motyw  muzyczny z Tigerlandu. Polecam.  Nie wiem skąd ten kinematograficzny ekshibicjonizm.  “I miss my mama, I miss my woman & kids. I think about all the things from way back then. I miss my mama’s apple-pie, shit, I miss getting high & my uncle Sam sending me to die. He got me looking for Charlie & I don’t know who he is. I’m looking for Charlie, I got nowhere else to go. I used to have a Cadillac. I left it back home. I left my woman, still can hear her moan. There’s so much misery, up here with Charlie’s company. I wonder if I die, they will still remember me…” – soundtrack

    fotograf slubny warszawa

  • April10th

    Niewyobrażalnie doskonała kinematografia. Nie ważne czy kochacie góry, nie ważne czy macie w sobie zalążek alpinisty – ten film obejrzeć trzeba. Opowieść o wyprawie dwóch Brytyjczyków na Siula Grande w peruwianskich Andach. Niezwykle precyzyjny, wiarygodny, prawdziwy, opraty na faktach dokument, bez skrótów, uproszczeń, przekłamań. Doskonałe zdjęcia. Przepieknę scenerie. Granica przyjaźni, odwagi i lojalności w ekstremalnych warunkach. Ten film boli, tak dogłębnie, do szpiku kości. Z fotela wstałem połamany. Dziękuje Paulinie i Antoniemu za to że mi go wręczyli (oddać niestety muszę). Trailer