Fotograf Warszawa – KamasH – Okamgnienie – Fotografia ślubna

May20th

9 Comments

Wczoraj raz jeszcze kolejny i nieostatni zapewne obejrzałem “Platoon” z 1986 roku.. i tak mnie naszło co by pogrzebać nieco w synapsach pamięci. Zastanawiam się tylko ile z tych wspomnień ulega “spłaszczeniu” w pułapce czasu,  jako ze świeżo po powrocie rad bylem z powrotu, dziś za to gotów byłbym tam bez wahania wrócić.. Przede mną 4 dni reportażu. Pierwej dwa dni Otmuchów i bezpośrednio po Giżycko. Z wrażenia sam trzymam za siebie kciuka..

fotograf slubny warszawa

Tags: , , , , , , , , ,

9 Comments

  • Comment by szczypiorek — May 21, 2009 @ 11:02 pm

    „Jeśli twoje zdjęcia nie są dostatecznie dobre, to nie jesteś dostatecznie blisko” R. Capa ……..Ty jestes zawsze w centrum wydarzen:)Uwielbiam…..

  • Comment by Dominik — May 22, 2009 @ 10:03 am

    Piękna chwila, świetnie ustrzelone. Czy ten piękny szum to słynne 6400 z D3 ?

  • Comment by Agata — May 22, 2009 @ 10:27 am

    to ja 3mam kolejny kciuk za Ciebie – skoro jedziesz fotografować Pluton … oby nie egzekucyjny :)

  • Comment by kamash — May 22, 2009 @ 11:22 pm

    Dziekuje :) :* Dominiku, iso zapewne blizej 200, jako ze mniej nie ma sensu w d3.. Szum dodany.. dwukrotnie w highlightach i srednich tonach…

  • Comment by Dominik — May 24, 2009 @ 11:33 pm

    No to niezły PP. Tylko jak przekonać do szumów pary młode ? Trudno znaleźć ich wielbicieli dlatego póki co trzeba walczyć ramię w ramię z noise ninją ;)

  • Comment by PJS — May 25, 2009 @ 8:04 am

    Jest cienka linia pomiędzy artystycznym szumem a zwykłym ziarnem nieumiejętnego doboru parametrów aparatu :-) Jak zwykle rewelka!

  • Comment by Marcin Rusinowski — May 27, 2009 @ 9:26 am

    to kiedy ten Wietnam znowu? może do Kambodży?

  • Comment by kamash — May 27, 2009 @ 9:34 am

    Bardziej spoglądam w stronę Meksyku.. Mechico City – the very special place on earth, tyle ze uprzedziła mnie grypa..

  • Comment by Łukasz Bąk — May 28, 2009 @ 5:54 pm

    W Meksyku zostałem okradziony przez policję :) więc wspomnienia średnie… polecam Indie+Nepal jeśli jeszcze nie byłeś.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

RSS