Form submitted successfully, thank you.

Error submitting form, please try again.

The Third & The Seventh – Alex Roman

Nie mam w zwyczaju zamieszczać prac innych autorów, nie mniej wierze że w tym szczególnym przypadku mi wybaczycie. Kwintesencja estetyki zamknięta w fotograficznym kadrze. Nieskończona inspiracja. Czyste piękno formy i światła. Ponad 12 minut zapomnienia. Panie i Panowie przed Wami Alex Roman. Chapeau bas! – koniecznie pełen ekran i dźwięk.

The Third & The Seventh from Alex Roman on Vimeo.

Jarek - I M P O N U J Ą C E ! ! !

Darek Jankowiak - O żesz w mordę !!! ZAJEBISTE !!!

kamash - To niesamowite, posiadac taka swobode ksztaltowania formy i swiatla, choc z drugiej strony nie lada to wyzwanie dla samej wyobrazni..

Darek Jankowiak - Dla mnie te obrazy w połączeniu z muzyką są po prostu hipnotyczne !!! Oglądałem to już chyba z pięć razy :)To rozwinięcie "skrzydeł" przez budynek jest magiczne! Jestem wolny, mogę lecieć !!!

Rafał - Mogę tylko potwierdzić Twoje słowa - super.

Monika Replin - Fajne :)

Artur - wspaniale jest mieć dar tak widzieć i czuć...

Michał Nowicki - Oj niesamowite początek dużo mniej spektakularny, ale późniejsza część już wgniata w fotel lece poogladać więcej jego prac, niesamowite...

mmichalski - Widziałem ten film wiele razy... zaskakujące ile możliwości daje środowisko pracy 3d, możliwość odwzorowania materiałów, modeli, gra światla, różne silniki graficzne... tylko ile czasu trzeba poświęcić w coś takiego... nie pamiętam dokładnie ale czas renderowania to chyba 62dni... 62 doby ciągłej pracy komputera dla stworzenia 12 minut... a gdzie czas potrzebny na stworzenie scenariusza... modeli, dobór materiałów... ostawienie modeli, zrobienie animacji.... zaskakujące a jednocześnie zadziwiające... 12 minut które powoduje że odbiorca darzy ogromnym szacunkiem autora pomimo że go nie zna:)

Adrian - Obsrałem się. :) Dzięki Panie Robercie.

Dariusz Rok - Piękne ... inspirujące. Można zapomnieć o wszystkim.

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*