Szybki update z Leby. Dzisiaj dzień pierwszy walki z 400mm na konwerterze a jako ze mi mało myślę jeszcze o zapięciu zestawu do d70. Postprocess na laptopie w białym namiocie pełnym piasku.. wspomagani przez allegro bulle


August1st
Szybki update z Leby. Dzisiaj dzień pierwszy walki z 400mm na konwerterze a jako ze mi mało myślę jeszcze o zapięciu zestawu do d70. Postprocess na laptopie w białym namiocie pełnym piasku.. wspomagani przez allegro bulle


May20th
Wczoraj raz jeszcze kolejny i nieostatni zapewne obejrzałem “Platoon” z 1986 roku.. i tak mnie naszło co by pogrzebać nieco w synapsach pamięci. Zastanawiam się tylko ile z tych wspomnień ulega “spłaszczeniu” w pułapce czasu, jako ze świeżo po powrocie rad bylem z powrotu, dziś za to gotów byłbym tam bez wahania wrócić.. Przede mną 4 dni reportażu. Pierwej dwa dni Otmuchów i bezpośrednio po Giżycko. Z wrażenia sam trzymam za siebie kciuka..

April15th
Wertując szuflady nieśmiało palcem, z dna samego, wspomnień rekonsolidacja. A jeszcze do niedawna to było jakby “wczoraj”. Przy okazji motyw muzyczny z Tigerlandu. Polecam. Nie wiem skąd ten kinematograficzny ekshibicjonizm. “I miss my mama, I miss my woman & kids. I think about all the things from way back then. I miss my mama’s apple-pie, shit, I miss getting high & my uncle Sam sending me to die. He got me looking for Charlie & I don’t know who he is. I’m looking for Charlie, I got nowhere else to go. I used to have a Cadillac. I left it back home. I left my woman, still can hear her moan. There’s so much misery, up here with Charlie’s company. I wonder if I die, they will still remember me…” – soundtrack

March26th
Stało się. Zaślepiony miłością do półtonów zakupilem jedyny w tym celu słuszny korpus czyli stare dobre poczciwe 5d [nie mylić z nowa piątka] z przebiegiem nieznacznym, z rąk bardziej jak dobrych. Rożnica polega na tym ze po wywołaniu rawa w lightroomie 2.3, z którym nie lubimy się jeszcze za bardzo, wrzuceniu winiety i zapuszczeniu Kubota sharpen mask w Photoshopie nie robię już nic.. kompletnie nic. Nie dotykam cery, nie manipuluje kolorami, zero, słownie zero. De facto cerę mam dzisiaj akurat wdzięczną. Ewentualnie umieszczam ten wielki czarny kwadrat tuz obok. Na zdjęciu ja sam wraz z alter ego. Zdjęcie by Lukasz Znojek. Gracias.. p.s Jutro warsztaty fotografii Studyjnej/Fashion w Poznaniu. Mam nadzieje wrzucę coś fajnego po powrocie.

March21st
No i znowu za sprawą Marcina [5czwartych.com] mam szanse jeszcze bardziej wyżywać się na moim photoblogu. Nie wszystko jeszcze wyjustowane, menu póki co mało “user friendly” ale jest potencjał. Marcinie wielkie Thank You Thank You…
Dla uściślenia, na załączonym poniżej zdjęciu, żadna z postaci to nie Marcin. To nie przejaw wdzięczności. Laos, ostatnie ujęcia na szeroko.

March2nd
W czasie wolnym poza kratami uparcie ćwiczyłem panoramowanie..

