Robie co w mojej mocy (przerobowej) by nie generować opóźnień w postprodukcji. Na chwile, na moment, odrobina abstrakcji.

July15th
Robie co w mojej mocy (przerobowej) by nie generować opóźnień w postprodukcji. Na chwile, na moment, odrobina abstrakcji.

June23rd
Miękko, DX-owo, w samo południe z pomocą filtra ND (6).. ziemia niczyja miedzy Laosem a Wietnamem. Pamiętam, ze byłem strasznie głodny i żałowałem 15000 dongów na puszkę coli. Chwile później przyszło mi zapłacić 30$ za dwutygodniowa wizę i spędzić 12h w pojeździe przypominającym autobus.

March2nd
W czasie wolnym poza kratami uparcie ćwiczyłem panoramowanie..


February28th
Jak to mawiają “Must have home to be a traveler”. W koncu monitor na którym coś widać. Powoli obrabiam zdjęcia raz jeszcze. Przekopuje szuflady. Chodzę spać wcześnie. Wstaje wciąż za późno.”Pozwól mi spróbować jeszcze raz, pewność ma wyleczyć, uczyń bym był z kamienia”.. no rozgrzesz mnie

February25th
Dwie godziny do odlotu. Juz po odprawie. Przeglądam zdjęcia z wczoraj. Dwie ostatnie ekspedycje
to taki trochę wymuszony setup. Postanowiłem zabrać z sobą najbardziej nieodgadniony przeze mnie korpus i najbardziej niezrozumiale przeze mnie szkło czyli duet d3 + 14-24 i zmusić się do zrobienia tym zdjęć. Większość od F4 w gore.



February24th
Spinach chicken po raz ostatni smakuje najlepiej. Ostatni banana shake. Wszystko co dobre się kończy. Przyspieszamy. Na blogu jest już jutro
Dzisiaj (wczoraj) ostatni dzień w Pakse. Nazajutrz Vientiene i Hanoi. Pojutrze Moskwa i … home, sweet home.. Znowu męczyłem te biedne dzieci. Niestety pola ryżowe i Wietnamki wyczerpały się jakiś tydzień temu, krajobrazy za bardzo tu nie występują, a pozostałe lokalne atrakcje nie przyciągają zbytnio uwagi..


